niedziela, 20 marca 2016

Ten pierwszy, raczej nie ostatni......

SHARE


Seozmagania | blogg
Początek…..

Do głowy przychodzi pytanie, po co mi to? Co mną kieruje, by pojawić się w wirtualnej przestrzeni. Ciężkie pytania, a odpowiedź nadal daleko poza linią horyzontów.



Pierwszy post, na pierwszym blogu, WOW, wypadało by nieźle wypaść, zaszaleć, pokazać się. Tyle tylko, że raczej nie ma z czym ;) Pisarz ze mnie marny, doświadczenia w redagowaniu tekstów brak, więc z czym do ludzi powiecie. A jednak powstał i mam nadzieję trwał będzie. Odpowiadając na jedno z pytań postawionych na górze, kieruje mną konieczność chwili, żeby choć prywatna, ale nie, chwila związana tylko i wyłącznie z moją pracą.

Ale zacząć wypada od początku. Kilka dni temu do swojego gabinetu zaprasza mnie Prezes i po kilku zdaniach oznajmia, że od dziś zajmuję się sklepami internetowymi i ogólnie pojętym działem handlowym. Marketing, promocje no i najlepsze na koniec, SEO – z całym jego dobytkiem, pozycjonowanie, optymalizacja, itp., itd. W pierwszym momencie niby nic wielkiego, przecież wiem o co chodzi, różne rzeczy człowiek w życiu robił, tylko to SEO. Tu wiedza tylko i wyłącznie teoretyczna. Ok, wiem jak podpiąć i skonfigurować Google Analytics’a, dodać dynamiczne kody śledzenia, stworzyć cele i kilka innych podstawowych czynności. Potrafię obsługiwać Google Search Console, zweryfikować własność witryny, dodać mapę witryny, ale to koniec moich marnych umiejętności.

Właśnie tak zaczęły się moje blogowe seozmagania. Pierwszy tydzień minął nie wiedzieć kiedy. Po początkowym szoku przyszedł czas na zapoznanie się z tematem.


Myślę, że jak na początek to wystarczy. W kolejnych postach postaram się opisać kolejne części mojego seozmagania, a będzie o czym pisać, tego jestem pewien.